Czasem tak, czasem to po prostu przepłacanie. Z naszego doświadczenia wynika, że decyduje trasa, a nie moda. Jeśli już wiesz, że chcesz crossovera z odbiorem na lotnisku, oferty wygodnie porównasz w serwisie RosCar Madeira: https://roscarmadeira.com/pl/wynajem-suv-na-maderze/. Znajdziesz tam ceny międzynarodowych i lokalnych wypożyczalni w jednym miejscu, pełne ubezpieczenie, a część aut można wynająć bez depozytu i bez karty kredytowej.
Kiedy SUV się opłaca
- Planujesz wjazd na Pico do Arieiro (1818 m n.p.m.) albo przejazd przez płaskowyż Paul da Serra.
- Jedziecie w 4 lub 5 osób z dużymi walizkami.
- Nocujesz w górskiej wiosce, gdzie ostatni kilometr to wąska i stroma droga.
- Lecisz między listopadem a marcem. Na północy wyspy wtedy często pada.
Kiedy wystarczy mniejsze auto
Bazujesz w Funchal i jeździsz głównie drogą VR1 wzdłuż południowego wybrzeża? Mały hatchback da radę. Łatwiej go też zaparkować w starym mieście. A parkingi są tam ciasne. Serio ciasne.
Porównanie w liczbach
| Kryterium | Mały hatchback | Kompaktowy SUV |
|---|---|---|
| Cena za dzień poza sezonem (orientacyjnie) | od 20 do 35 EUR | od 40 do 65 EUR |
| Bagażnik | ok. 280 l | ok. 420 l |
| Prześwit | ok. 14 cm | ok. 18 cm |
| Parkowanie w Funchal | łatwe | wymaga cierpliwości |
| Strome podjazdy z kompletem pasażerów | bywa ciężko | bez stresu |
Na co patrzeć przy odbiorze na lotnisku
- Silnik. Polecamy co najmniej 1.2 turbo. Wolnossące 1.0 w crossoverze na tutejszych podjazdach to męczarnia.
- Skrzynia. Automat kosztuje zwykle 8 do 15 EUR dziennie więcej. Przy ruszaniu pod górę ratuje sprzęgło i nerwy.
- Ubezpieczenie. Zawsze bierzemy pełne pokrycie bez udziału własnego. Otarte lusterka na wąskich drogach to tu codzienność.
- Napęd 4x4. Szczerze? Prawie nigdy niepotrzebny. Drogi są asfaltowe, a SUV daje głównie prześwit i miejsce.
Jak robimy to sami
Gdy w planie jest północ wyspy i góry, bierzemy kompaktowego SUV-a z automatem. Na weekend w Funchal wystarcza nam zwykła Panda. Rezerwujemy 4 do 6 tygodni wcześniej, bo w lipcu i sierpniu automatów na lotnisku zwyczajnie brakuje. Kto zostawia to na ostatnią chwilę, często płaci prawie dwa razy więcej.
Miłych wakacji!