Reklama
Okazuje się, że urzędnicy też mogą mieć kłopoty - donosi Głos Koszaliński. Pracownicy starostwa w Kołobrzegu nie wiedzą jak zarejestrować posiadanie przez mieszkańców egzotycznych zwierząt. Ustawa nakazuje używania nazw łacińskich, a ze znajomością tego języka krucho. Urzędnicy chyba pójdą po pomoc do księdza, albo zmuszą właścicieli egzotycznych zwierząt do udowodnienia ich łacińskiego miana. Oj będzie zachodu, będzie.
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze