Kolejny raz nie udało się komornikowi sądowemu wywieźć krów z obory spółki pracowniczej powstałej po dawnym gospodarstwie rolnym szkoły rolniczej w Świątkach.
Przypomnijmy, komornik działając na zlecenie starostwa powiatowego w Szczecinku na razie bezskutecznie próbuje przewieźć starościńskie krowy do innego gospodarza. O wyjaśnienia poprosiliśmy prezesa spółki pracowniczej Wiesława Woszczyka.
Zastanawiająca jest wyjątkowa determinacja starostwa w tym przypadku. W czasie egzekucji starostwo reprezentowali aż dwaj prawnicy, do pomocy komornikowi starostwo wezwało dwa patrole policyjne. W czasie interwencji policja popisała się wyjątkową sprawnością, powalając na ziemię pracownicę i pracownika gospodarstwa rolnego. Po ich obezwładnieniu oboje zakuto w kajdanki. Prawdopodobnie wcześniej czy później starostwu uda się odzyskać swoje krowy, chociaż nasi sąsiedzi Białogard i Świdwin, bitwę o krowę toczą od kilku wieków i do dziś nie ma zwycięzcy.
Reklama
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze