Reklama
W niedzielne popołudnie piłkarze Darzboru Szczecinek na stadionie przy ulicy Piłsudskiego podejmowali Drawę Drawsko. Beniaminek IV ligi nie zląkł się lidera i chwilami zmuszał do rozpaczliwej obrony. Mecz zakończył się remisem 3:3. Drawa przystąpiła do meczu z wielka wolą zwycięstwa. Od początku szturmowała bramkę Darzboru, ale to gospodarze pierwsi strzelili bramkę. Minutę później na polu karnym Kubiak faulował napastnika Drawy, a pewnym egzekutorem rzutu karnego był stojący w bramce gości Piłat. Kubiak kilka minut później zrehabilitował się strzelając głową drugą dla Darzboru bramkę. Po przerwie goście przypuścili kolejny atak i doprowadzili do wyrównania. Darzbór napierał i tego efektem była trzecia bramka zdobyta przez Bębna. Goście jednak nie odpuścili i starali się zmienić niekorzystny wynik, co im się udało po błędzie obrony Darzboru. Od momentu wyrównania zespołem dominującym na boisku był Darzbór. Przeprowadzano atak za atakiem, Piłat kilka razy był w wielkich opałach. Napastnicy Darzboru wykazali się wielką nieskutecznością, trafiali w słupek i poprzeczkę lub tuż obok bramki i mecz zakończył się remisem. Spotkanie zakończyło się już po zmierzchu.
Reklama


Napisz komentarz
Komentarze