Reklama
Piłkarze Darzboru Szczecinek na zakończenie rozgrywek nie popisali się przed własną publicznością. Przegrali z Wybrzeżem Rewalskim Rewal 2:3. Gdyby Darzbór wykorzystał sytuacje, które miał w pierwszych 20 minutach meczu wynik byłby zupełnie inny. Już w pierwszej minucie Adamowicz trafił w słupek bramki gości, później zabrakło precyzji jeszcze dwukrotnie. W 5 minucie Bernatek celnym strzałem z wolnego pokonał bramkarza gości. Po około 20 minutach gra się wyrównała, tzn. Darzbór dostosował się do słabo grającego Wybrzeża, Druga połowa rozpoczęła się od huraganowych ataków gości. Do 78 minuty obrona Darzboru i bramkarz spisywali się bez zarzutu. Błąd obrony doprowadził do wyrównania. Dwie minuty później Kubiak popisał się dalekim strzałem z narożnika pola karnego. Piłka odbita od słupka wpadła do bramki gości. Piłkarze Wybrzeża poszli na całość. Po każdym ataku Darzboru wyprowadzali szybki kontry. W ciągu 2 minut zdobyli dwie bramki i wygrali spotkanie. Niewiele brakowało, a wynik byłby wyższy. Grajacy w barwach Wybrzeża Shuhanan atakując bramkę Darzboru przewrócił grającego na obronie Fijołka. Ten podniósł się niezwłocznie i kopnął biegnącego już bez piłki pomocnika gości. Za ten czyn Fijołek zobaczył czerwony kartonik. Najbardziej zagorzali kibice Darzboru nie mogli pogodzić się z przegraną swoich pupili i obwiniali pomocnika Wybrzeża za Shuhanana za końcowy rezultat. Po zakończonym meczu, gdy zawodnik ten schodził z boiska, jeden z krewkich kibiców nie wytrzymał i uderzył go w pierś. W jego obronie natychmiast stanęli koledzy z drużyny, doszło do przepychanek. Na szczęście incydent szybko wyciszono.
Reklama


Napisz komentarz
Komentarze