Reklama
Jezioro Trzesiecko jest pechowcem wszech czasów. Jeszcze nie do końca wyjaśniono wszystkie kwestie związane z jego zatruciem w dniu 5 grudnia, a dziś znów jakieś paskudztwo popłynęło do jeziora. Dziwną substancje wypływającą do jeziora z piaskownika przy hali Ślusarnia zauważyli przypadkowi przechodnie. Jest to mętna ciecz o trudnej do określenia barwie i bardzo przykrej woni. Wyciek jest mniejszy niż 5 grudnia, ale w niczym to nie umniejsza faktu, że po raz kolejny do jeziora coś pociekło. Tradycyjnie już pobrano próbki tej cieczy do badań. Tak się złożyło, że dziś w Kronospanie przebywają inspektorzy z Państwowej Inspekcji Ochrony Środowiska, którzy na miejscu przekonali się, że woda w kanale przy wlocie do Kronospanu jest czysta, natomiast przy wypływie z firmy już niesie ze sobą skażony ładunek. Może teraz uda się jednoznacznie określić winnych i wreszcie zostaną wyciągnięte konsekwencje wobec sprawców.
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze