Z udziałem wojewody zachodniopomorskiego Stanisława Wziątka, starosty Krzysztofa Lisa i burmistrza Mariana Golińskiego w klubie Drzewiarz uhonorowano dziś Sybiraków. Grupa 58 osób została udekorowana Krzyżami Zesłańców Sybiru nadanymi przez Prezydenta Rzeczypospolitej. Nazwy Syberia i Sybir nie są tożsame. Sybir nie jest nazwą geograficzną. Jest nazwą, która mówi o czymś strasznym, jest symbolem represji w stosunku do narodu polskiego, symbolem rozlewu krwi i walki przeciwko okupantom, najeźdźcom.
Sybir stał się symbolem prześladowań, katorgi, ucisku, zniewolenia, świadectwem niszczenia polskiej państwowości i tłumienia niepodległościowych dążeń - najpierw przez carat rosyjski, a od II wojny światowej - przez totalitaryzm radziecki. Sybir to nie tylko nazwa regionu geograficznego to także cierpienia setek tysięcy Polaków. Nazwa Sybiracy ma swój inny wymiar także dlatego, iż spora część zesłańców trafiła w inne rejony Rosji, które w żaden sposób Syberią nazwać nie można, np. do Kazachstanu Ponad 10 lat trwały zabiegi, by ustanowić Krzyż Zesłańców Sybiru Krzyż Zesłańców Sybiru jest najnowszym odznaczeniem państwowym. Ustanowiony został w 2003 roku jako wyraz narodowej pamięci o obywatelach polskich deportowanych w latach 1939-1956 na Syberię, do Kazachstanu i północnej Rosji, w hołdzie dla ich męczeństwa. Nadawany jest osobom, które w chwili deportacji posiadały obywatelstwo polskie oraz dzieciom tych osób urodzonych na zesłaniu. Dziś odznaczenia otrzymała pierwsza grupa, we wrześniu odznaczenia otrzymają kolejne osoby. Wojewoda dekorując Sybiraków gratulował im postawy i niezłomności. Burmistrz skierował specjalne listy, w których wyraża swoje uznanie i szacunek dla ich cierpienia. Po części oficjalnej wzniesiono oficjalne i mniej oficjalne toasty. Była tez kawa, napoje zimne i ciastka.
Reklama
Reklama


Napisz komentarz
Komentarze