Reklama
W poniedziałek w samo południe dwu i półletnie dziecko zostało śmiertelnie porażone prądem. Matka dziecka robiła zakupy w sklepie z odzieżą używaną, na chwilę straciła malucha z oczu. Dziecko w tym czasie wyszło na ulicę i włożyło rękę do niezabezpieczonej skrzynki energetycznej. Porażenie było śmiertelne. Policjanci sprawdzają, czy brak zabezpieczeń jest wynikiem niedbalstwa administratora, czy też ktoś wykonywał jakieś prace i nie zabezpieczył skrzynki po ich zakończeniu.
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze