Reklama
Wczoraj rodzina i przyjaciele pożegnali wieloletniego nauczyciela, wychowawcę i wielkiego przyjaciela młodzieży Izydora Fabiszaka. Pomimo siarczystego mrozu na cmentarz przybyły tłumy. Byli ludzie, z którymi zmarły współpracował, których uczył i z którymi przyjaźnił się. Nad otwartą mogiłą żegnało go wielu. Najbardziej wymowny był list, który przysłała była uczennica, absolwentka szkoły z 1977 roku. W liście odczytanym nad trumną zawarte było to, co czują byli uczniowie, co czują przyjaciele po jego odejściu.
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze