Teren naszego województwa, a tym samym cały nasz Kraj, znalazły się w bezpośrednim zasięgu niebezpiecznego wirusa ptasiej grypy. Od postawy nas wszystkich zależy, w jakim stopniu i z jakim skutkiem potrafimy obronić się przed tym niebezpieczeństwem. Choroba ta przenoszona jest głównie przez dzikie ptactwo, a śmiertelnie atakuje kury, indyki, gęsi, kaczki, przepiórki i strusie. Dla ludzi, którzy nie mieli bezpośredniego kontaktu z zakażonymi ptakami, wirus nie jest groźny. Dziś w Bornem Sulinowie strażacy i przedstawiciele służb weterynaryjnych ćwiczyli standardy postępowania w przypadku stwierdzenia ogniska zarazy. Opracowane procedury zakładają wyizolowanie ogniska poprzez zabezpieczenie dostępu. Teren musi być oznakowany odpowiednimi tablicami, a wjeżdżające i wyjeżdżające pojazdy ze strefy zapowietrzonej musza być poddawane dezynfekcji. Również ludzie muszą stosować się do zaleceń w zakresie utrzymania higieny. Zaprezentowano również sposób likwidacji zapowietrzonego stada. Zgromadzone w kurniku ptactwo jest likwidowane poprzez zagazowanie dwutlenkiem węgla. Po wpuszczeniu odpowiedniej ilości gazu ekipy sprawdzają, czy osiągnięto zamierzony efekt. Następnie martwy drób jest przewożony do dołów grzebalnych, gdzie martwe ptaki są przysypywane wapnem, a następnie warstwą ziemi o grubości ponad 80 cm. Takie działanie ma zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa. Ważne jest również to, by przestrzegać zasad opracowanych przez specjalistów, a przede wszystkim nie zbliżać się do martwych dzikich ptaków, bezwzględnie unikać kontaktów z ptasimi odchodami i wydzielinami oraz krwią dzikich ptaków, stosować się do wskazań specjalistów. W zwalczaniu zagrożeń uczestniczą przede wszystkim organy wskazane przez samorząd gminy, służby weterynaryjne oraz straż pożarna.
Dziś to były robocze ćwiczenia. Obyśmy nigdy nie musieli sprawdzać, czy zaplanowane działania są skuteczne.
Reklama
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze