Reklama
Zima nie odstrasza wędkarzy. Dla nich skute lodem jeziora są miejscem codziennych wypraw na ryby. Grubość lodowej tafli na Trzesiecku dochodzi do 40 cm. Utrzymujące się mrozy nie sprzyjają jej zmniejszaniu. Dodatkowym izolatorem jest zalegający na niej zmrożony śnieg. A ryby - no cóż, biorą. Wprawdzie tylko drobnica podpływa pod otwory wykute w lodzie, ale dobre i to. Dla wiele wędkujących ważniejszy jest relaks i wypoczynek, niż wielkość i jakość połowu.
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze