Uczniowie Szkoły nr 7 mieli dziś niezapowiedzianą przerwę w lekcjach. Tuż po 9 na policji zadzwonił telefon informujący o podłożonej bombie, która wybuchnie za 15 minut. Groźba byłą zbyt poważna, by można ją było zlekceważyć. Na miejsce przyjechały wszystkie służby ratownicze, zarządzono ewakuację szkoły. Przeprowadzono bardzo dokładne przeszukanie całej szkoły.
Równolegle policja prowadziła czynności mające na celu ustalenie sprawcy alarmu. Okazał się nim 14 - letni mieszkaniec Barwic, który dzwonił z komórki. Jego rodzice mogą spodziewać się odpowiednio wysokiego rachunku za głupi dowcip.
Reklama
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze