W poniedziałek informowaliśmy o alarmie bombowym w Szkole nr 7, a wczoraj do podobnego incydentu doszło w Zespole Szkół nr 5 - dawnym Mechaniku. Po godzinie 11 w sekretariacie zadzwonił telefon, a dziewczęcy głos poinformował o podłożonej bombie. Nie informując nikogo o przyczynie, dyrekcja zarządziła ewakuację szkoły. Sytuacja była dramatyczna. W szkole uczniowie pisali egzamin maturalny. Na szczęście maturzyści już skończyli swoją pracę pisemną. Do szkoły przyjechały wszystkie służby ratownicze. Przerwano ustną maturę, a służby metodycznie, pomieszczenie po pomieszczeniu, prowadziły przeszukanie. Zdenerwowanie uczniów i dyrekcji sięgało zenitu. Policja pracowała dwutorowo. W poniedziałek sprawcę ujęto bardzo szybko, okazał się nim 14 - letni chłopak. Tym razem policjanci tez zadziałali sprawnie i sprawczyni alarmu bombowego również została ustalona i zatrzymana przez policję.
Alarmy bombowe mogą stać się plagą. Dwa w ciągu tygodnia to o dwa za dużo. Jedynym chyba skutecznym sposobem ich zapobiegania jest obciążanie sprawców kosztami akcji ratunkowej. Poczekajmy więc na werdykty sądów tych sprawach.
Reklama
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze