W czwartek w Szczecinku odbyła się prezentacja projektu programu ochrony powietrza opracowanego na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego po stwierdzeniu przekroczenia norm benzo(a)pirenu w atmosferze. Prezentacja przerodziła się w niekontrolowane przekrzykiwanie się i wielkie zamieszanie.
Zaprezentowany projekt programu nie jest porażający. Jest to opracowanie teoretyczne, przygotowane wg modeli komputerowych na podstawie wyników badań z jednego punktu pomiarowego. Program opracowała gdańska firma Ekometria. Wg firmy, za przekroczenia norm odpowiadają sami mieszkańcy, spalając w swoich domach paleniskach paliwo stałe tj. węgiel, drewno i różnego rodzaju odpady. Zdaniem autorów programu produkcja benzoapirenu przez przemysł jest wręcz śladowa. Nieco inaczej przedstawia się jedynie zanieczyszczenie powietrza pyłem zawieszonym PM10. Tego rodzaju stwierdzeniem wielu słuchaczy poczuło się dotkniętych uważając, że są lekceważeni zarówno przez urzędy jak i przez autorów opracowania. Prowadzący spotkanie wicemarszałek województwa Jan Krawczuk nie potrafił zapanować nad sytuacja. Mieszkańcy bowiem starali się dowieść, że za wszystko winę ponosi przemysł, a konkretnie Kronospan, a nie oni sami. Pod koniec drugiej godziny tej niby dyskusji, większość przybyłych na spotkanie mieszkańców opuściła demonstracyjnie salę, stwierdzając, że to hańba, że tego się nie da słuchać.
Reklama
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze